poniedziałek, 7 marca 2011

cdn...

W sobotę przyjechały do nas znajome z wizytą. Cel tejże był, można powiedzieć, owocny. Mianowicie cały ten dzień poświęcony był poszukiwaniom konia dla jednej z miłych pań. Zwiedzone więc zostały różnorakie miejsca i stajnie. Zamysłem kupującej było znalezienie siwego wałaszka arabskiego, jak się okazuje, najprawdopodobniej jednak wybór padł na gniadą klaczkę. Oczywiście tej samej rasy :-) Teraz czekamy na ostateczne decyzje i finalizacje tej transakcji. Będzie impreza! ;-)

Kucyk dzisiaj przeszedł samego siebie. Oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego wyrażenia. Chyba chłopak przekonuje się do współpracy z człowiekiem powoli. Ustępowania lepsze, cofanie już bez większych oporów, poprawa chodów i elastyczności. Gimnastyka jak widać się przydaje.

Ostatnie dni mamy trochę zwariowane i bardzo zajęte. Nasze nowe miejsce dopomina się o uwagę :-) W związku z tym od rana do wieczora mamy co robić i czasu na sen czy też takie używki jak komputer pozostaje niewiele. No... ale cel też mamy ambitny. A to wymaga poświęceń ;-) Oczywiście wszystkiego dowiecie się w swoim czasie i ciąg dalszy opowieści nastąpi ;-)

Jedna z klaczy arabskich z oferty sprzedaży, które oglądałyśmy ostatniej soboty.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza